"Chrystus na Białorusi", to moja podróż w nieznane. Biała plama na mapie. Zaczarowana, oblana mitem Białoruś. Dyktatura. Represje. Sowiecki człowiek. Wciąż żywy komunizm, to odbicie tkwiące w świadomości.

 

Kiedy jechałem tam po raz pierwszy te obrazy dominowały moje wyobrażenie. W ten świat wprowadzał mnie ksiądz pracujący tam od 10 lat. Dlatego to postać Chrystusa stała się "szkłem", przez które patrzę na ten temat.

 

Przemieszane symbole wiary i sowieckiej przeszłości. Dwa równoległe światy. To wryty w podświadomość zmitologizowany obraz. klucz, którym opowiadam tę historię.

 

Białoruś 2009 -